

fate...Los...fate...
Los odrzucony W kącie leży porzucony Kurzem obrasta Pajęcza nic nań przyrasta
Kiedyś piękno okazywał.. Zdrowiem tryskał i przyzywał.. Lecz zmienne otoczenie Zniszczyło blask i lśnienie..
Teraz w kącie odrzucony Przez zmienności wyniszczony.. Leży sam i ciemności.. W samotności..
Smutne oblicze pustkę obrazujące... Dla innych odrażające.. Innym nie jest jednak obce.. Mieli krew na swojej ręce.. &nb


ktory we mnie jest...idąc dziś przez las a ten las we mnie jest spotkałem demona tego, który we mnie jest pokazał mi swe wizje, które i moimi wizjami są pokazał smutki i lęki, które i moimi są...ktory we mnie jest...
ucieszony mym smutkiem,
mym zwątpieniem i żalem, mymi łzami spojony dał mi wreszcie spokój
do czasu...
czym prędzej uchodzę z lasu, ale nie mogę przecież przed sobą uciec
spotykam anioła swego, który i we mnie jest zapłakał cicho i znikł &
pozdrawiam
--
--
Ha, ha. Very funny.
--
She's a widow, all in Red, with his Red, still wet
--
=====
We are all mad here
--
=====
We are all mad here
pozdrawiam
--
"Odwiedzajcie gabinet śmiechu. Odwiedzajcie gabinet śmiechu.
To przedsionek życia, przedpokój tortury."
Z.Herbert
--
~No dejes que la gente llegue a tu corazón
sino que Tú llegues al corazón de la gente!~ No casualties
Previous Page12345...Next Page